- Póki co, nadchodzącą celebracje narodzin syna bożego olewamy w sposób widowiskowy. Jeżeli nasz zapał do pracy nadal będzie reprezentował tak oszałamiający poziom zaangażowania jak dotychczas, to na wigilijnym stole spoczną li i jedynie przyrządzone na prędce zwłoki rybie , sztuk dwie;
- Tegoroczna choinka jest łysa, ma tendencje do odchyłów na różne strony i reprezentuje postawę średnio stabilną. Jest jednak pierwszą żywą roślinnością potężnych gabarytów, która gości w naszym domu od niepamiętnych czasów i pomimo brzydoty przyjemnie się na nią patrzy;
- Książeczki, zeszyciki i repetytora leżą sobie grzecznie na obrusiku w motyw świąteczny i czekają na bożonarodzeniowy cud. Konkluzja więc taka, że rzeczywistość kąsa i nawet pod pierzynką trzydniowej laby podszczypują mnie wyrzuty sumienia;
- Słodycze są złe. Okazało się, że ssą jako suplement diety i zamiast przyczyniać się do stabilizacji mej wagi wprawiają mnie, moje uda, biodra oraz brzuch w stan frustracji .Ciągle narastającej, notabene.
Ładny chłopiec życzy wam wesołych świąt.